MONDRIAN

    Droga, którą przebywa dzieło sztuki, by stać się częścią świata popkultury, bywa zaskakująca. Twórczość artystów staje się inspiracją do stworzenia ogólnodostępnych produktów. Granica między zapożyczeniem a kopiowaniem bywa jednak cieńsza niż czarne linie na obrazach Pieta Mondriana.Mondrian wymalował nową wizję świata od linijki – tym trudniej uwierzyć, że wszystko zaczęło się od obserwacji drzew. Współzałożyciel holenderskiej grupy De Stijl (1917) stworzył neoplastycyzm – jeden z najwcześniejszych kierunków przedstawiających w malarstwie abstrakcję geometryczną. Jego „Kompozycja z czerwienią, żółcieniem i błękitem” z 1921 roku wyszła poza ramy, by inspirować i przenikać architekturę, design, a nawet modę.Od początku malarstwo Mondriana żywo oddziaływało na formy w przestrzeni. Jego kolega z De Stijl Gerrit Thomas Rietveld jako pierwszy przetłumaczył obrazy Holendra na język 3D w swoich realizacjach – Domu Rietvelda oraz słynnym meblu Fotel Niebiesko-Czerwony”.       Równie dobrych przykładów nie brakowało w Polsce. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych przestrzeni Muzeum Sztuki w Łodzi jest Sala Neoplastyczna z końca lat 40. Zaaranżowana przez Władysława Strzemińskiego okazała się idealną ekspozycją dla sław europejskiej awangardy.W latach 60. świat obiegły zdjęcia trapezowej sukienki Yves’a Saint Laurenta. Jej ozdobą była słynna Mondrianowska kompozycja, która do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów w historii mody. Pomysł YSL na wykorzystanie odwołań do prac 

    Mondriana zastosowały kilka lat temu marki Nike i Vans. Obie firmy nadrukowały na butach neoplastyczne kompozycje, które idealnie wpisały się w miejski styl. Zwolennicy kultowego obuwia mogli dołączyć do stylizacji okulary od Ray-Bana w specjalnym, awangardowym wydaniu.W designie wciąż przybywa doskonałych naśladowców twórczości Mondriana. Stolik Piet zaprojektowany przez Portugalczyka Hugo Passosa to dosłowny hołd dla Mondrianowskich idei. Asymetryczna konstrukcja, na której spoczywa kolorowy kwadratowy blat, oddaje abstrakcyjny charakter obrazów. Obiekt zmienia się w zależności od perspektywy patrzenia. Innym przykładem jest półka na kółkach The Moving Mondrian zaprojektowana przez Vladimíra Ambroza dla czeskiego A.M.O.S. DESIGN.Jednak łatwość przekładania sztuki Mondriana na język współczesny ma też swoje granice. Kiedy na jednym z warszawskich osiedli namalowano na blokach murale inspirowane jego obrazami, nastąpiło gorzkie zderzenie z rzeczywistością. Mondrianowskie kompozycje nie przypadły do gustu mieszkańcom osiedla. Jeden z bloków został zamalowany, reszta, wbrew sprzeciwom lokatorów, pozostała do dziś.Neoplastycyzm miał nieoceniony udział w tworzeniu nowoczesności, a styl Mondriana do dziś znajduje swych naśladowców. Spuścizna po artyście okazuje się niewyczerpanym zasobem – lista przedmiotów przypominających sztukę Mondriana wciąż rośnie. Tekst: Ania Czajkowska